10 kwietnia 2026 roku sala przedszkola w Zespole Placówek Oświatowych w Korytnicy zamieniła się w kino z minionej epoki. Tak narodził się seans pod szyldem „Magiczne nieruchome obrazki”. Pani Agnieszka Kościelecka zorganizowała pokaz bajek rodem z PRL.
Centralnym punktem zamieszania był projektor Ania. Dla ósmoklasistów była to lekcja techniki z przeszłości, dla przedszkolaków – czysta magia. Gdy zgasły światła, a w powietrzu uniósł się charakterystyczny zapach ciepłej lampy, na ścianie wykwitł pierwszy snop światła.
Gwoździem programu była jednak fascynacja kliszami. Maluchy z niedowierzaniem dotykały wąskich, śliskich pasków celuloidu. Podnosiły je pod światło, mrużąc oczy, by w miniaturowych klatkach odnaleźć bohaterów, którzy za moment mieli „urosnąć” na ekranie. Ósmoklasiści z dumą tłumaczyli, że tu nic nie dzieje się samo – nie ma przycisku play. Każdy obrazek trzeba było własnoręcznie „wkręcić” do rzutnika.
Kiedy na ścianie pojawiły się pierwsze kadry, ósmoklasiści przejęli rolę narratorów. Czytali podpisy pod obrazkami z namaszczeniem, zmieniając głosy i budując napięcie, a przedszkolaki z zapartym tchem śledziły każdą statyczną scenę. Okazało się, że w świecie pędzących animacji, to właśnie te nieruchome, ciche obrazy najbardziej przykuły uwagę. Bajki z przesłaniem i morałem zapadły w pamięci maluchów.